Co o olejku napisał producent?
Bhringa oznacza włosy. Olejek Bhringaraj został przygotowany w oparciu o zioło eclipta alba w połączeniu z innymi cennymi wyciągami z ziół na bazie olejku kokosowego. Polecany jest w przypadku wypadających włosów, łysienia i siwienia włosów. Działa odżywczo na skórę głowy. Zapobiega rozdwajaniu się końcówek i sprawia, że włosy są miękkie i podatne na układanie. Olejek posiada właściwości chłodzące, uspokajające układ nerwowy, ma kojący zapach ziół i kokosa.
Skład:
Olejek pod względem estetycznym bardzo przypomina mi olejek Heenara. Takie same buteleczki, podobne etykiety. Mają nawet bardzo podobną konsystencję, delikatnie aksamitną. Oczywiście różnią się kolorem, Bhringraj jest w kolorze butelkowej zieleni, cieszy oko ;). Zapach również jest podobny, bardzo delikatny, przyjemny. Jest bardzo wydajny, mała ilość wystarczyła na olejowanie skóry głowy i całych włosów. Nie sprawia większych trudności podczas zmywania.
Pełna nadziei nie mogłam doczekać się wieczoru, aby nałożyć olejek. Nałożyłam na włosy, wmasowałam w skalp i poszłam spać z myślą o tym jakie piękne włosy będę miała następnego dnia. Rano umyłam włosy i...
niestety, ten olejek to moja olejowa klapa. W całej mojej karierze Włosomaniaczki nie spotkałam się z olejem, który działałby na moje włosy i skórę głowy tak źle. Owszem, włosy były miękkie i nawilżone, ale jednocześnie bardzo obciążone, sztywne, zlepiały się w "kolonie". Zabieg olejkiem jakby podkreślił to jak cienkie są. Co mnie uderzyło, straciły na blasku, mimo że z natury nie mam z tym problemu- taki typ (niskoporowatość). Ale postanowiłam się nie poddawać i dać mu jeszcze szansę. Naolejowałam włosy jeszcze 4 razy. Próbowałam również olejowania włosów bez skalpu, po tym jak zauważyłam,że olejek spowodował u mnie łupież (!). Myślałam,ze może za długo trzymam olej, skróciłam czas olejowania. Za każdym razem efekt mnie nie zadowalał. Nie wiem, może moje włosy są po prostu za cienkie i olejek jest dla nich za silny w swych właściwościach?
Za opakowanie 200 ml zapłacimy 39 zł plus koszty przesyłki. Jest więc dosyć drogi. Za tą cenę naprawdę spodziewałam się innych efektów, a już kompletnie nie myślałam o tym, że olejek może mi zaszkodzić..
Olejek powędrował na wymiankę, zostało mi go niewiele, dostanie go do przetestowania moja przyjaciółka, ma inny typ włosa niż ja, może będzie zadowolona?;)
A czy Wam kiedyś jakiś olejek zaszkodził?
A porownalas swoj typ włosa z olejami jakie ma w składzie??
OdpowiedzUsuńJa namietnie pol roku stosowałam Vatike i nie było oszałamiajacych efektow. Potem poczytałam o porowatosci i przerzuciłam sie m in na olej lniany ( wydajny, niedrogi ) i moje włosy sa bardzo zadowolone :)
Nie, myślałam,ze nie ma takiej potrzeby- do tej pory każdy olejek mi pasował. Moja pielęgnacja opiera sie właśnie głównie na olejowaniu.
Usuńzajrzyj na bloga Wiedzmy. http://czarownicujaco.blogspot.com/ . pisala jakis czas temu o porowatosci kilka wpisow i olejach ktore wtedy słuza. mi ta seria bardzo pomogla zrozumiec dlaczego niektore oleje mi nie sluzyly a po innych włosy sa bajeczne.
Usuńbuziaki!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuńa właśnie kokos powinien pasować do niskoporowatych :) moja pierwsze myśl to że zioła wysuszyły, ale tak po jednym razie?.. dziwne. ja teraz przez temat porowatości i to,że dalej nie wiem jakie mam włosy, zaczęłam to określać 'od końca', czyli zamówiłam małe ilości olejów z różnych grup i będę testować :D jak włosom nie podpasuje jakiś to do ciała będzie dobry zapewne. Kokos zrobił mi kuku ostatnio, aż się boję użyć go drugi raz dla pewności.. a stosowany parę miesięcy temu był super ;) może zawiniło psikadło, którym zwilżyłam obficie włosy przed olejowaniem, jednak miało za dużo protein...
UsuńCzysty kokos moje włosy lubią. Żaden olej mi jeszcze nie zaszkodził, jak do tej pory wszystkie mniej lub bardziej pasowały, a tu taka niespodzianka! wiadomo,czasami też mam wrażenie,ze jakiś olej się im przejadł, dlatego teraz stosuję na zmianę.
UsuńSzkoda, że się nie sprawdził
OdpowiedzUsuńWłaśnie mam zamiar rozpocząć swoją przygodę z olejowaniem włosów i zamierzam ją zacząć z czysty olejem kokosowym. Co mi radzisz czysty olejek kokosowy ( który podobno jest rewelacyjny na włosach) czy lepiej zacząć od jakiś olejów mieszanych?
OdpowiedzUsuńJa właśnie zaczynałam od czystego kokosowego. Możesz zacząć od niego, jest niedrogi, sprawdzisz, czy w ogóle podoba Ci się ta metoda pielęgnacji włosów.:) Tutaj masz bardzo wiele przydatnych informacji na ten temat: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/04/oleje-podzia-i-troszke-o-budowie.html
UsuńZ takich czystych olei bardzo lubię jeszcze ryżowy, lniany, z pestek winogron.
UsuńMiałam kiedyś ten olejek, ale byłam z niego bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńMoje włosy nie lubią olejków na parafinie :(
Ja nie lubię parafiny na twarzy, ale na włosach nie szkodziła mi. Unikam jednak olejów na parafinie, bo ciężko się zmywają.
UsuńMoje też nie lubią parafiny ;(
UsuńHej, oTAGowałam Cię :)
OdpowiedzUsuńhttp://lojotokowaglowa.blogspot.com/2012/06/tag-powrot-do-swiata-bajek.html