niedziela, 23 grudnia 2012

Recenzja: Green Pharmacy, olejek łopianowy z olejkami drzewa herbacianego i rozmarynu

Dopadła i mnie moda na olejki GP, dobre kilka minut zastanawiałam się w drogerii, który olejek wybrać. W końcu padło na tę wersję, chyba najmniej popularną- najwięcej ich zostało na półce.

Obietnice producenta:
Naturalny olejek łopianowy w połączeniu z naturalnymi olejkami eterycznymi drzewa herbacianego i rozmarynu skutecznie usuwa oznaki łupieżu zwykłego skóry głowy. Dzięki regularnemu stosowaniu olejek wyraźnie wzmacnia osłabione włosy. Olejek przenika głęboko w głąb skóry głowy odżywiając cebulki włosowe, usuwa łojotok i nieprzyjemne odczucia. Włosy stają się zdrowsze i mocniejsze a odpowiednio pielęgnowane dobrze się rozczesują i lepiej układają.

Sposób użycia:
Sposób użycia: olejek delikatnie wetrzeć w skórę głowy u nasady włosów i pozostawić na ok.20-30 min. Następnie umyć włosy szamponem, najlepiej z serii Green Pharmacy, dobranym odpowiednio do rodzajów włosów i zastosować balsam do włosów z tej samej serii. Powtarzać zabieg 1-2 razy w tygodniu. Unikać kontaktu z oczami. W przypadku dostania się do oczu przemyć natychmiast dużą ilością wody. 

Skład: 
Vegetable Oil, SC-CO2-extract Arctium Lappa (Burdock) , Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Essential Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Essential Oil, BHT.
Olej roślinny (jaki? )  z dodatkiem ekstraktu z łopianu, olejkiem z drzewa herbacianego, olejkiem rozmarynowym i  i przeciwutleniaczem.  

Nie udało mi się wykończyć tego produktu. Po wcieraniu w skórę głowy, początkowo byłam zadowolona- żadnych nieprzyjemnych oznak, włosy nie wypadały mocniej, nie przyśpieszał przetłuszczania. Zauważyłam małe gulki na głowie, ale zignorowałam je początkowo.. Jednak problem się nasilał i po 2,5 tygodniach przestałam wcierać go w skórę głowy. Zaczęłam stosować go na włosy, ale i tu się zawiodłam- włosy były szorstkie, matowe, plątały się.  Nie spodobało mi się także opakowanie- zbyt duży otwór butelki powodował,  że nakładanie było niekomfortowe, sporo produktu rozlewało się. Nie polubimy się.
Bardzo podobał mi się zapach, uwielbiam aromat olejku herbacianego. 

Cena:
Około 6 zł/100ml.
Chyba moje włosy nie polubią się z produktami GP, póki co trafiam na same buble.


Bardzo się cieszę na Święta. Marzę o porządnym odpoczynku, ostatnie dni pochłonęła mnie uczelnia i praca. Dodatkowo walczę z przeziębieniem i bolącym gardłem, bleee.

Mam nadzieję, że Święta będą dla Was czasem radości, spokoju, wytchnienia, a pod choinką znajdziecie mnóstwo wymarzonych prezentów. Wesołych Świąt!




8 komentarzy:

  1. mnie strasznie podrażniał :( swędziała cała głowa i łuszczyła się jak przy łupieżu :(

    wesołych i spokojnych świąt i duuuużo zdrówka! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego nie używałam, ale chyba się nie skuszę. Ja mogę polecić ten z czerwoną papryką, to pierwszy produkt z GP, który się u mnie sprawdził.
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam dwa pozostałe z tej serii i krzywdy nie robią, ale szału też nie ma

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego jeszcze nie używałam, ale mam 2 sztuki:D Jak każdego olejku GP.
    Z tym otworem to rzeczywiście jest problem. Jak otwierałam buteleczkę mamy, to nie wyciągnęłam tej białej "zawleczki" całkowicie, tylko trochę uchyliłam, żeby cokolwiek można było wydostać ze środka. I dzięki temu nie rozlewa się.
    Ale z mojej butelki leje się niemiłosiernie.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam olejek z drzewa herbacianego i myślałam ze w takiej wcierce będzie dobry, alw te gulki mnie straszą

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się ta sklejka zdjęć :)
    buziaczki :**
    Natka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się wogóle zniechęciłam do oleju łopianowego po wersji z papryką...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...