wtorek, 26 marca 2013

Golden Rose, Cat Walk Mascara

Po udanej przygodzie z maskarą City Style, nie wahałam się długo, gdy w osiedlowej drogerii zauważyłam to pomarańczowe opakowanie. A gdy usłyszałam, że kosztuje jedyne 8,99zł wiedziałam, że zaraz będzie moja.

Szczoteczka jest baaardzo specyficzna, byłam ciekawa jaki efekt pozwoli uzyskać na rzęsach.

Pierwsza warstwa- rzęsy baaaardzo delikatnie podkreślone, lekko wydłużone i rozdzielone. Hmm, pomyślałam, że będzie kiepsko, lubię mieć wyraźne rzęsy. Więc domalowałam jeszcze dwie :D.



Bardzo spodobał mi się ten efekt, zadowolona wybrałam się więc na uczelnię. Po kilkunastu minutach zajęć poczułam, że oczy nieco zaczynają mnie piec. Zwaliłam winę na przebywanie w laboratorium, specyficzne opary, zapachy mogły przecież podrażnić oczy. Następnego dnia jednak sytuacja się powtórzyła. Noszę soczewki kontaktowe, które też nieco podrażniają oczy, w połączeniu z tym tuszem pieczenie oczu stało się nie do zniesienia.

Tusz jest trwały, nie osypuje się i łatwo zmywa. Szkoda, że tak podrażnia, mógłby zostać moim ulubieńcem..


4 komentarze:

  1. ooo, szkoda, że podrażnia, bo i ja bym się skusiła! :( a też noszę soczewki..

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam go teraz i na szczęście ie podrażnia mi oczu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go zaczęłam niedawno używać, nie zauważyłam na szczęście, żeby u mnie podrażniał. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że podrażnia, bo efekt na Twoich rzęsach bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...