czwartek, 10 maja 2012

Recenzja: olejek Heenara.


Olejek zakupiłam pod koniec marca, używam go więc już wystarczająco długi czas, aby wystawić mu recenzję. Do kupna zachęcił mnie skład oraz pozytywne recenzje na wielu blogach. Sporo kobiet określiło go mianem najlepszego oleju do włosów. Czy słusznie?


Obietnice producenta:
Olejek do Włosów Naturoriche Heenara jest skutecznym lekarstwem ziołowym, które leczy skórę głowy, przywraca formę oraz odżywia cebulki, czego rezultatem są jedwabiste i gładkie włosy. Również wzmacnia cebulki, skutkiem czego hamuje wypadanie włosów sprawiając, że stają się one zdrowe i lśniące. Olejek do włosów Naturoriche Heenara składa się z olejku kokosowego oraz harmonijnej mieszanki ziół tj. Maka, Amla, Brahmi, Mehendi oraz wielu innych istotnych ziół uznanych przez Ajurwedę.Zawiera Hennę, która ma naturalne, łagodzące oraz odświeżające właściwości. Amla pomaga w dostarczeniu włosom koniecznego odżywienia i witamin. Neem, który ma naturalne przeciwłupieżowe właściwości, pomaga w zwalczeniu łupieżu podczas gdy Brahmi i Migdał pomagają utrzymać odżywioną i zdrową skórę głowy.


Olej stosuję 2-3 razy w tygodniu, na włosy oraz skórę głowy. Już po pierwszym użyciu bardzo się polubiliśmy. Włosy po użyciu są sprężyste, mocno nawilżone, gładkie, miękkie, błyszczą jak szalone. Nie wpływa na przetłuszczanie się włosów. Pomaga pozbyć się problemów z łupieżem oraz ograniczył wypadanie. Ba, mam na głowie sporo nowych włosków-to jego zasługa.
 Mam wrażenie, że włosy mają większą objętość, są wizualnie grubsze.
W temperaturze pokojowej ma konsystencję stałą, aby go rozpuścić wystarczy położyć na kaloryferze, lub oblać ciepłą wodą, nie jest to uciążliwa czynność, olejek szybko przechodzi w stan ciekły. Jego konsystencja jest bardzo aksamitna, łatwo się go nakłada: ślizga się po włosach, nie jest tępy jak np. masło shea. Nakładam go na skórę głowy, następnie wyczesuję na włosy, tak aby były dobrze pokryte olejem, ale nie ociekały nim. Produkt nie sprawia trudności przy zmywaniu. Zabarwia szamponową pianę na różowo, ale nie zauważyłam, aby wpływał na kolor włosów moich, ani mojej mamy, która też kilka razy użyła olejku. Łatwo się zmywa. Ja zawsze najpierw polewam włosy ciepłą wodą, masuję bez szamponu, następnie dopiero dokładam szampon  i ponownie długo masuję. Jest bardzo wydajny, zdjęcia robiłam po 3 tygodniach używania olejku. Na moje włosy spokojnie starczy łyżka stołowa. Warto jeszcze wspomnieć o zapachu, nie jest nachalny jak w przypadku oleju Amla, bardzo delikatny, jakby kwiatowy. Mi zupełnie nie przeszkadza.
Można go kupić na allegro oraz TU. Dostępne są dwie pojemności 100 ml-około 17 zł oraz 200ml-około 30 zł.
Tak, to zdecydowanie mój ulubiony olej do włosów ;) Zachęcam do spróbowania, pojemność 100ml z pewnością starczy na dokładne przetestowanie.

Pozdrawiam, Semper Femina ;)

15 komentarzy:

  1. Jak wykończę amlę to z chęcią kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam porównanie z Amlą, nie dorasta Heenarze do pięt :)

      Usuń
  2. Hmm skusiłaś mnie tym olejkiem.Chyba wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyżby Made in India? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wykończę Amlę, Vatikę i Alterrę to kupię ten :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o prosze skoro taki dobry to wskakujemy na ebaya i szukamy go :) z checia go wyprobuje akurat jestem na etapie olejowania wiec moge wyprobowac i ten :)
    Pozdrawiam i z checia poobserwuje bo kocham dlugie wlosy i twoje wygladaja cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie mogę jakoś zmęczyć tego olejku... :( Nie widzę po nim efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  7. chcialabym sprobować ale boję się ze przyciemni on moje blond włoski, jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukam oleju do włosów i chyba się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest dobry, ale zapach ma okropny.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...