Czyli w co potrafi się przekształcić podskórna gula..
Ostatnio cieszyłam się naprawdę ładną cerą, aż tu nagle w zeszłym tygodniu pojawiła się paskudna, boląca gula. Nauczona doświadczeniem nie grzebałam przy niej, nie starałam się wycisnąć. I co? Dwa dni temu gula przerodziła się w ... strup! Mało tego, w niedalekim sąsiedztwie zrobiły mi się dwa, mniejsze podobne zjawiska.Cały czas coś się sączy, łuszczy się, odpada i na nowo to samo.. Smaruje to paskudztwo Tribioticiem i olejem Tamanu, ale wiem, że ślad zostanie na dłużej niż kilka dni :(. Oczywiście nie grzebię przy tym, nie rozdrapuję. Sprawa o tyle mnie denerwuje, że jest to miejsce blisko ust, skóra jest napięta, swędząca, a gdy mówię, śmieję się napina się jeszcze bardziej. Mało komfortowe :| Macie może jakiś pomysł czym to jeszcze traktować?
Ciężko publikować mi takie paskudne zdjęcie, ale może któraś z Was pomoże mi pozbyć się tego szybciej?

nie ciekawie to wygląda ale na pewno da sie zwalczyć:) ja miałam też własnie takie placki ale nie powstało to w wyniku podskórnej guli aczkolwiek wyglądało podobnie. ja smarowałam to wtedy maścią z apteki z hydrokortyzonem to jest taka maść typowo na jakieś uczulenia.(cena nie była duża nie pamiętam dokładnie ale na pewno w granicy 5-10zł) dwa dni i było po sprawie :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia w walce :)
Julia
Niestety ja mam dość często problem z podskórnymi gulami i jeszcze nie znalazłam na nie rady. A takie zjawisko to u mnie rzadkość choć zdarza się i niestety pozostaje ładnych kilkanaście dni. Nie wiem co Ci poradzić...ja cierpliwie czekam
OdpowiedzUsuńJa mam dokładnie tak samo...
Usuńja bym poszła chyba do dermatologa, nigdy nie widziałam czegoś takiego
OdpowiedzUsuńciężko wyczuć co Ci się dzieje, może dermatolog pomoże?
OdpowiedzUsuńbiegnij do dermatologa i to jak najszybciej, bo to może być liszajec. jeśli szybko czegoś z tym nie zrobisz, rozprzestrzeni Ci się na całej twarzy i nie tylko... wiem, bo mój brat miał to samo w zeszłym roku, też zaczynało się od napiętej, suchej, łuszczącej się i swędzącej skóry a skończyło na wielkich, żółtozielonych ropnych krostach. na szczęście są na to leki, wystarczy dostać dobrą maść i antybiotyk i zejdzie bez problemu, ale trzeba pójść :)
OdpowiedzUsuńkoniecznie idź do dermatologa!
OdpowiedzUsuńidź do dermatologa koniecznie, a póki co to możesz nasmarować to czarną maścią! nie zaszkodzi, a może pomoże ;)
OdpowiedzUsuńchodzi Ci o maść ichtiolową?
UsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńPrzejdź się do dermatologa, a poza tym:
-kąpałaś się gdzieś w jakimś zbiorniku wodnym? To może być bakteria pływaka
-miałaś kiedykolwiek opryszczkę wargową? U mnie wygląda dokładnie identycznie, a robi się wszędzie na twarzy (musiałam ją kiedyś roznieść :/)
Nigdy takiego czegoś nie widziałam. Ja bym radziła wizytę u dermatologa
OdpowiedzUsuńna moje to to może być opryszczka, tak! w tym miejsuc, mam kolegę który miał tak ogromna opryszczkę ( od wargi aż do policzka) i tak cierpiał że szkoda słów. może się mylę...
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że też zastanawiałam się nad tym, czy to nie jest liszajec. Opryszczkę też kiedyś miałam. Może faktycznie powinnam przejść się do dermatologa..
OdpowiedzUsuńmiałam to samo ;/ glinka ziona z mikrodermabrazją na wysuszenie (pisałam o niej tu http://freddie.pinger.pl/m/13591584/estien-glinka-zielona-z-mikrodermabrazja) a potem smaruj Multi Cream Hipokrates, jest świetny, bardzo pomaga na takie ranki.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Freddie :)
Mi się robiły podobne placki przy łojotokowym zapaleniu skóry :/ najlepiej idź do dermatologa żeby się nie rozpaprało
OdpowiedzUsuńz tego co pamietam z podobnymi jaczacymi sie strupkami borykala sie wlascicielka bloga http://xkeylimex.blogspot.com/. w jej starszych postach powinnas znalezc tez zdjecia i opis tego co jej pomoglo i co dolegalo.
OdpowiedzUsuńbuziaki!
Hmm... ja bym to posmarowała Clotrimazolem. Jest to maść, dostaniesz w aptece za grosze. Moja siostra i brat mieli bardzo podobne zmiany skórne i po tym właśnie zeszło im to.
OdpowiedzUsuńto raczej nie wyglada na cos grzybiczego :) ale dziękuję :)
UsuńNie szkodzi, że nie grzybiczne :) Ja takie pięknoty zawsze smaruję clotrimazolem i schodzi momentalnie.
Usuńmoże spróbuj maść cynkowa,tania jak barszcz mi kiedys pomogła własie na takie problemy poniewaz wysusza;)
OdpowiedzUsuńpoczekaj trochę jak będzie się rozwijać sytuacja i pędź do dermatologa :)
OdpowiedzUsuńMelduję, że Tribiotic i Tamanu chyba pomaga, dziś wygląda to lepiej, jest trochę bledsze i nie sączy się :)
OdpowiedzUsuńA może sudocrem? Mnie zawsze pomaga :)
OdpowiedzUsuńA może maść nagietkowa? Mnie wyskakują takie gule ale je gniotę i wychodzi ciężko ale wychodzi dużo ropy. Ja smaruję takie gule maścią nagietkową kiedyś wyszła mi gula na pośladku i nie schodziła bardzo długo myślałam że to czyrak posmarowałam maścią i zeszło po 2 dniach.
OdpowiedzUsuńmi czasami się takie coś w formie strupka rozlewa, ech, juz przestałam reagować. Raz na jakiś czas musi się zjawić obcy ;-)
OdpowiedzUsuńJeśli nie straszne Ci chwilowe przesuszenie, to na wacik nanieś trochę spirytusu salicylowego i przemywaj rano i wieczorem. Mi to bardzo szybko schodzi. Jak np. rano i wieczorem potraktuję to punktowo kwasem salicylowym, to na drugi dzień jest ładnie zaschnięte, a za 2-3 dni odpada. I wtedy można dać olejek tamanu.
OdpowiedzUsuńmi pomaga ocm albo krem antybakteryjny synergen punktowo ;p
OdpowiedzUsuń