Obietnice producenta:
Błoto termalne z siarką zawiera ok. 7% pierwiastkowej siarki i pochodzi z gorących źródeł siarkowych z Doliny Ebro. Gromadzi się w przybrzeżnych osadach na głębokości ok. 3 metrów skąd jest wydobywane, następnie oczyszczane, suszone na słońcu, rozdrabniane i poddawane sterylizacji za pomocą promieniowania gamma.Błota, z uwagi na dużą zawartość krzemu, który poprawia oraz utrzymuje właściwą elastyczność skóry i naskórka, są szczególnie cennym składnikiem kosmetycznym wykazującym działanie ujędrniające i rewitalizujące zwiotczałą, starzejącą się skórę.Dzięki dużej mocy absorpcyjnej, błota są również bardzo użyteczne w pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej i zanieczyszczonej. Wywierają również korzystny wpływ w przypadku leczenia guzów, wrzodów, egzemy, oparzeń i innych dermatologicznych dolegliwości przy jednoczesnym zmniejszeniu ryzyka powstawania blizn.Błoto nałożone na skórę działa okluzyjnie zwiększając temperaturę skóry i mikrocyrkulację w tkance łącznej. Skóra osiąga pewien stopień uwodnienia i zdolności wchłaniania.Siarka jest nazywana minerałem piękna ponieważ jest niezbędna do utrzymania prawidłowego wyglądu skóry, włosów i paznokci. Siarka zawarta w błocie oczyszcza gruczoły łojowe, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie.
Sposób użycia i zastosowanie:
Pierwsze, co zwraca na siebie uwagę po otwarciu opakowania to zapach. Nie dziwię się, ze Smok Wawelski padł po zjedzeniu owieczki :D. Toż to od samego zapachu człowiekowi się robi słabo. Oczywiście nie zaliczam tego jako minus maseczki, podejrzane byłoby gdyby pachniała fiołkami. Niemniej, wrażliwe nosy niech się dobrze zastanowią.
Maseczkę bardzo łatwo rozrobić do odpowiedniej konsystencji. Po nałożeniu na skórę zasycha mniej niż znane mi glinki. Łatwo zmywa się z twarzy. I to niestety, to byłoby na tyle z plusów. Nie wiem dlaczego, ale jest to produkt, którego działaniem czasami jestem zachwycona (ściągnięte pory, wygładzona skóra, rozjaśniona), a następnym razem skóra jest zaczerwieniona (mimo że przed nałożeniem nic złego się z nie nie działo, czas trzymania maseczki też nie zmienił się) i poza tym nic. Czasami stosuję ją punktowo na wypryski- przyśpiesza znikanie niespodzianek.
Dziwny produkt, raczej nie kupię kolejnego opakowania. Wolę maseczki, które działają zawsze, a nie w zależności od fazy księżyca czy innych faz niewiadomo czego...
Cena:
50g- 8,71 zł
100g- 14,99 zł
200g- 26,99 zł
Do kupienia tutaj.
Ja swoje błotko rozdaje znajomym, może akurat komuś przypasuje bardziej niż mi?
Cena:
50g- 8,71 zł
100g- 14,99 zł
200g- 26,99 zł
Do kupienia tutaj.
Ja swoje błotko rozdaje znajomym, może akurat komuś przypasuje bardziej niż mi?
Zmiana reakcji maseczki może wynikać z warunków "atmosferycznych" Ciebie otaczających. To, że na twarzy teraz wyskakuje ci zaczerwienienie po jej zastosowaniu mnie nie dziwi. Na dworze siarczysty mróz, w domu suche i cieple powietrze. Nie sprzyja cerze a nakładając na twarz coś o właściwościach siarkowych nie odnajduje się w takich warunkach.
OdpowiedzUsuńJuż z miesiąc nie nakładałam jej na paszczę ;). Także możliwe, ze masz rację co do czynników atmosferycznych, ale w moim wypadku nie o to chodzi.
UsuńA ja chętnie zaryzykuję i sprawdzę jego działanie:) Zniosę nieprzyjemny zapach. Czego się nie robi dla ładnej cery:)
OdpowiedzUsuńja uwielbiam wszelkie błota, dlatego pomyślę nad jego zakupem :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajnym tonem napisana recenzja :)
OdpowiedzUsuńja zastanawiam się nad zamówieniem biosiarki, żeby ją dodawać do maseczek czy toników, ale ciągle się waham
http://www.biochemiaurody.fora.pl/antyoksydanty-zewnetrznie-nawilzanie-anti-aging,6/program-pielegnacji-mlodej-skory,376.html
OdpowiedzUsuń''I jeszcze jedno, wiem, że nie powinnam się wtrącać, ale nie mogę się powstrzymać, bo to dla twojego dobra, gdy widze ilosc twoich recenzji i ilosc probek jakimi ciagle meczysz twoja mloda skore to jestem przerazona. Mam nadzieje, ze tak nie bedzie, ale im wiecej tego stosujesz tym bardziej narazasz swa skore na uczulenia w przyszlosci, gdy bedziesz miec 30-40 lat byc moze bedziesz miec tak wrazliwa skore ze nie bedziesz mogla uzywac wiekszosci kosmetykow. Wg mnie szkoda skory, kosmetyki nie sa zle, a wielokrotnie pomocne, pod warunkiem, że uzywa sie je z glowa, a nie traktuje jak "zabawki", w przeciwnym razie moga sie one okazac nie tak niewinne jak to sie nam wydaje. I nie chodzi tutaj o rozleniwienie skory ale o zwiększenie podatnosci na uczulenia i podraznienia. Oczywiście ta zasada dotyczy wszystkich w każdym wieku.'
Będziesz teraz ten cytat wklejać na wszystkie blogi?;)
UsuńMoja skóra ma się dobrze, akurat w kwestii pielęgnacji twarzy jestem minimalistką. ;)