Obietnice producenta:
Delikatnie oczyszcza wrażliwą skórę twarzy i oczu z makijażu, także wodoodpornego i zanieczyszczeń. Pełni funkcję toniku, działa łagodząco i odświeżająco. Pozostawia komfort czystej skóry bez uczucia ściągnięcia.
Oczyszczające micele zapewniają wysoką skuteczność oczyszczania, dokładnie usuwają makijaż i zanieczyszczenia nie naruszając bariery hydrolipidowej naskórka. Ekstrakt z malwy działa nawilżająco i zmniejsza wrażliwość skóry. D-pantenol działa przeciwpodrażnieniowo. Hypoalergiczny.
Skład:
Aqua, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Panthenol, Peat Extract, Malva Sylvestris Flower Extract, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Sodium Citrate, Citric Acid, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, Methylisothiazolinone.
Poloxamer 184 i Disodium Cocoamphodiacetate- substancje myjące, łagodne dla skóry i oczu.
Glikol propylenowy-rozpuszczalnik, humektant o właściwościach nawilżających. Promotor wchłaniania. Może podrażniać. Można znaleźć informacje o rzekomym rakotwórczym działaniu tego składnika. Wspomaga działanie konserwantów. Znajduje się na liście substancji, których stosowanie w kosmetykach naturalnych jest zakazane.
Tuż za nimi solubilizator, pantenol i ekstrakty.
Produkt zawiera parabeny.
Produkt stosowałam głównie do demakijażu oczu. Mój makijaż składa się najczęściej z kilku warstw tuszu do rzęs. Lubię, gdy są widoczne. Muszę przyznać, że płyn dobrze radzi sobie z demakijażem oka, wystarczą 2 waciki, aby tusz został usunięty.
Makijaż twarzy zmywa bezproblemowo, jednak skóra pozostaje lepka, nie czuję obiecywanego odświeżenia. Po przetarciu wacikiem jest czysta, ale przez tę lepkość mam wrażenie niedomycia. Może to dla producenta oznacza nawilżenie? Fakt faktem, skóra nie jest ani trochę ściągnięta czy podrażniona, ale nie czuję się komfortowo po jego użyciu.
Wydajność średnia. Myślę, że za niewielką cenę otrzymujemy przyzwoity płyn micelarny. Moja mama używa z powodzeniem i jej wrażliwa cera nie buntuje się.
Cena: 4,49zł/200ml. Dostępny w sieci sklepów Biedronka.
Średnio przekonuje mnie taka forma demakijażu. Może znalazłabym zastosowanie do zmywania makijażu oka, ale wolę jednak zmyć wszystko błyskawicznie moją mieszanką OCM, bez asysty wacików.
A Wy jaką metodę demakijażu wybieracie?

Jak skończę Bourjois to na pewno go kupię, może akurat okaże się jego tańszym, dobrym zamiennikiem ;)
OdpowiedzUsuńJest taniutki, warto próbować :)
Usuńja już zaczęłam trzecią butelkę tego płynu :)
OdpowiedzUsuńnie lubię zmywać oczu ocm, bo muszę wyjmować soczewki przed :P
Ja zawsze przed demakijażem oczu zdejmuję soczewki ;>
UsuńAktualnie go stosuję i jestem zadowolona, aczkolwiek czasem właśnie pozostawia taką lepką warstwę która strasznie denerwuje, ale w porównaniu do większości tego typu kosmetyków jest bardzo dobry :) Kiedyś próbowałam ocm, ale moja mieszano-wrażliwo-naczynkowa cera nie toleruje zbytnio olejów więc po paru próbach zrezygnowałam i przerzuciłam się właśnie na ten płyn micelarny :)
OdpowiedzUsuńJa jestem zauroczona OCM, coś cuuudownego dla mojej skóry!
UsuńJa kupiłam, ale nie jestem zadowolona... Moja cera tak niewrażliwa na wszelkie "złe składniki, została nim podrażniona i oczy piekły. Zostaję przy Bourjois.
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, ze kosztuje niewiele, można wywalić do kosza bez wyrzutów sumienia. Może ten glikol propylenowy Cię podrażnił?
UsuńTeż próbowałam nim zmywać makijaż oczu, jednak wolę mleczka do demakijażu. Wydaje mi się, że łagodniej usuwają tusz z rzęs
OdpowiedzUsuńMleczka jeszcze nigdy nie miałam :D
UsuńPóki co mam mleczko z tej serii ;)
OdpowiedzUsuńI jak? Jesteś zadowolona?
UsuńA wiesz co, ja nawet lubię, ale zawsze potem jeszcze przecieram hydrolatem, przez tę lepką powłoczkę właśnie.
OdpowiedzUsuńJa tak czy siak zawsze przecieram po myciu buzię, ale tutaj czasami tonik/hydrolat nie pomagał.
UsuńA jakich ściereczek uzywasz? Ja zauważyłam, że bambusowe o wiele lepiej wchłaniają w siebie oleje. :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam ten płyn :)
OdpowiedzUsuń