środa, 25 grudnia 2013

Balsam idealny ? ;)

Czas jesienno-zimowy pewnie większości z nas kojarzy się z okresem wiecznego przesuszenia skóry. Mi udało się zapanować nad tym zjawiskiem :).
Pomogło mi w tym mleczko do ciała do wyjątkowo suchej i napiętej skóry z mocznikiem 10%, Isana Med, Urea +.


Chyba powinnam poprosić Gwiazdora o nowy aparat fotograficzny ;).


Skład:  Aqua, Urea, Caprylic/Capric Trygliceride, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Polyglyceryl-4Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Phenoxyethanol, Magnesium Sulfate, Squalane, Panthenol, Sodium Lactate, Hydrogenated Castor Oil, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Cera Alba, Bisabolol, Piroctone Olamine, Diethylhexyl Sodium Sulfosuccinate, Lactic Acid, Titanium Dioxide, Anthemis Nobilis Flower Oil, Propylene Glycol, Silver Chloride.
Racja, jego skład nie jest przeładowany ekstraktami. ;) Mamy za to wysoką zawartość mocznika (10%), emolienty i glicerynę na początku składu.  W dalszej części składu można wyczytać skwalan, czy pantenol, a nawet  olejek z rumianku, ale biorąc pod uwagę fakt, że maksymalne stężenie fenoksyetanolu w gotowym kosmetyku to 1%, to...  to nie wiem po co w ogóle te składniki były dodawane ;).



Więc za co tak bardzo polubiłam ten balsam? Otóż żaden inny balsam nie zostawiał mojej skóry tak bardzo nawilżonej i delikatnie natłuszczonej jak ten. Ciało jest  po nim miękkie jak u małego dziecka. Błyskawicznie koi skórę po depilacji/gojeniu. Znikają zaczerwienienia, czy krostki. Systematyczne używanie go wpływa na zmniejszenie problemu z wrastającymi włosami. Balsam naprawdę mocno nawilża- gdy użyję go rano, to nawet po wieczornej kąpieli nie mam suchej i ściągniętej skóry. Świetnie nadaje się również na stopy, nawet te bardzo suche. :) Stosując go mam wrażenie, jakbym otulała skórę miękkim, puchowym kocem. :) Opakowanie może nie jest szczególnie udane pod względem funkcjonalności, ale za tę cenę nie ma co narzekać. Zawsze można spróbować dopasować sobie pompkę z innego kosmetyku. Jest bardzo wydajny.
Raz, z braku laku, nałożyłam go na moją baaardzo wysuszoną buzię. Jednorazowo nie zaszkodził, ale jestem niemal stuprocentowo pewna, że dłuższe użycie skończyłoby się potwornym zapchaniem cery.

Cena: 8,99zł/250ml

Polecam!

Życzę Wam wszystkim pogodnych i radosnych Świąt. :)

8 komentarzy:

  1. Myślałam ostatnio nad jego zakupem, ale idąc do kasy rozmyśliłam się i wybrałam inny. Następnym razem na pewno go kupię, bo od jakiś 2 miesięcy mam problem z suchą skórą zwłaszcza na łydkach.. Mam nadzieję, że u mnie też spisze się tak dobrze jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie zmorą są suche łapki ;p Żadne dosłownie żadne kremy nie pomagają, może akurat ten byłby fajny, zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja sucha skóra uwielbia mocznik, dlatego muszę zaopatrzyć się w ten balsam:) W zeszłym roku zwalczałam Saharę przy pomocy czerwonego kremu do rąk:D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...