niedziela, 29 kwietnia 2012

Recenzja: Kalpi Tone+ moje włosy.


Przedstawiam moje włosy.

Zdjęcie z lampą
Światło naturalne




 Są z natury takie proste, nie tykam ich prostownicą. Największą ich wadą jest to,że są strasznie cienkie i sztywne.  Przez to niestety są przyklapnięte i wydają się na mało gęste. Każda fryzjerka dziwi się zawsze, że wydaje się, że jest ich tak mało, a jak przychodzi do czesania to końca nie widać. ;)


Przede wszystkim chciałabym,żeby były jeszcze dłuższe. Na ich grubość niestety nie mam większego wpływu, pewnych rzeczy nie przeskoczę. Jeszcze z 10 cm i będę zadowolona. :)








 Kalpi Tone- maska do włosów w pudrze.
Skład:
Amla Fruit (Phyllanthus Emblica Linn) 10%Maka Leaves (Eclipa Aba) 10%Mandoor (Iron Rust) 10%Jaswandh Flower (Hibiscus Rosa) 9%, Narangichal (Citrus Aurantium) 8%, Shikakai Fruit (Acacia Conncinna) 7%, Kumari Leaves (hedychium Spicatum) 7%, Kapur Kachili (Hedychium Spicatum) 6%, Brahmi (Herpestis Monniera) 5%, Methi Seed (Trigonalafinum Greekum) 5%, Wala (Andropogan Muricatus) 5%, Khadir Stem (Acacia Katechu wild) 3%, Chandan (Santalum Album) 2%, Neem (Azadirachta Indica), Sitaphal Seeed Powder(Squamosa), Sugandh Dravya (Q.S.)
Obietnice producenta:
-przyciemnienie koloru włosów,
-wzmocnienie cebulek,
-pobudzenie porostu i zahamowanie wypadania
-zapobieganie przedwczesnemu siwieniu
-łagodzenie bólów głowy.







Kupiłam ja głównie dlatego, ze może mieć właściwości przyciemniające włosy. Faktycznie, tak się dzieje, ale tylko gdy przygotujemy ją wieczorem z dodatkiem wywaru z kawy lub czarnej herbaty i odstawimy na noc. Przygotowanie nie jest kłopotliwe. Na moje włosy wystarcza około 8 łyżeczek ziółek i pół szklanki kawy. Gorzej wygląda sprawa z nakładaniem. Jest nieco kłopotliwe, ale można dojść do wprawy. Koszmarnie nakłada się ją na suche włosy, dlatego teraz stosuję ją po myciu i mieszam z jakaś odżywką. Efekty samodzielne były porównywalne do tych, gdy maskę wymieszam, ale komfort  nakładania znacznie wzrasta. Po nałożeniu na włosy nakładam czepek, podgrzewam suszarką, owijam ręcznikiem i trzymam na głowie około 60 minut.


Moje wrażenia:
Mimo kłopotliwego nakładania i specyficznego zapachu, warto, moje włosy pokochały jej działanie. Są jakby grubsze,błyszczące,  kolor włosów jest pogłębiony, a skóra głowy ukojona. Pomaga w walce z łupieżem. Stosowana regularnie raz w tygodniu faktycznie zmniejsza wypadanie włosów.Na pewno kupię te maskę ponownie.


Do kupienia TU oraz na allegro.
Cena: około 15 zł za 100g.




Pozdrawiam, Semper Femina ;)

4 komentarze:

  1. Jako przyjaciółka tej Pani twierdzę (i zawsze twierdzić będę), że jej włosy są piękne nawet bez tego specyfiku :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo ładny kolor włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :). Przyznam szczerze, że sam kolor podoba mi się, szczególnie te widoczne pasemka naturalne, ale wyraźniej czuję się w ciemniejszych odcieniach.

      Usuń
  3. Ja tą maskę uwielbiam ;)
    Łączę ją z biovaxem ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...