Co obiecuje producent?
Kessa jest tradycyjną rękawicą w Hammam służąca do głębokiego oczyszczania skóry z martwego naskórka i wszystkich nieczystości z użyciem czarngo mydła Savon Noir lub glinki Ghassoul.Żródło: http://www.mydlarnia.info/rekawica-do-masazu-i-peelingu--kessa-cat-149-id-508.aspx
WŁAŚCIWOŚCI:
- przed użyciem dobrze wypłukać w ciepłej wodzie i wysuszyć na powietrzu
- wykonana z ziarnistej tkaniny niezbędnej do głębokiego peelingu ciała
- podwójnie szyta przez co jest bardziej trwała
KORZYŚCI:
- jedwabiście gładka skóra, głęboko oczyszczona z martwych komórek
- dobrze przygotowana do aplikacji kremów, olejów, balsamów
- skóra nabiera zdrowego koloru, jest dobrze dotleniona, pomocna w walce z cellulitem
ZASTOSOWANIE:
Rękawice Kessa stosujemy:
Prysznic- przed przystąpieniem do masażu słynną rękawicą Kessa najpierw należy nawilżyć ciało, aby skóra zmiękła i otworzyły się pory, następnie zaaplikować Savon Noir odczekać kilka minut i delikatnie spłukując przystąpić do masażu ciała. Na koniec czynności wmasować w skórę olejek lub mleczko.
Wanna- zanurzyć się w przyjemnej kąpieli na 15 minut,nałożyć na wilgotne ciało warstwę czarnego mydła. Po około 10 minutach przystąpić do masażu z użyciem słynnej rękawicy. Na koniec dobrze spłukać i zaaplikować wmasowując w ciało olejek lub mleczko.
Stosuję Kessę 2-3 razy w tygodniu, po kąpieli. Nie mam czarnego mydła, używam do tego celu "zwykłych" myjadeł, co tam akurat mam pod ręką. ;) Już podczas pierwszego użycia, żałowałam, ze nie poszukałam wersji ze ściągaczem- rękawica lubi zsuwać się z ręki przez co jej użytkowanie jest mniej komfortowe. Radzę sobie z tym montując do jej środka gąbkę :D. Jej stosowanie jest naprawdę przyjemne, czuć masaż, ale nie jest to ostre drapanie, bardziej takie polerowanie. Po kąpieli skóra jest gładka, błyszcząca, błyskawicznie wchłania wszelkie balsamy czy olejki. Regularnie stosowana zapobiega wrastaniu włosków. Trzeba uważać z siłą nacisku na ciało, ponieważ jest naprawdę ostra. Za pierwszym razem nieco przesadziłam z intensywnością i miałam mocno podrażnioną skórę pod pachami.
Przez kilka pierwszych użyć potwornie barwiła wodę na ciemny kolor. Teraz nie jest to już tak intensywne.
Kosztuje około 25zł. Można ją znaleźć na allegro, a stacjonarnie na pewno jest dostępna w Mydlarni u Franciszka.
Ta rękawica to dla mnie wybawienie :). Często stosujecie peelingi? Też są dla Was niezbędnym punktem w pielęgnacji ciała?

Stosuję peelingi dwa razy w tygodniu ;) i właśnie kawowy :)
OdpowiedzUsuńZawsze jak mój P. czyta komentarze na blogu i widzi Twój nick przypomina mi o http://www.youtube.com/watch?v=J5FbYvU9TxY
Usuń:D
ja stosuje mydełko kawowe, ale może taka rękawica byłaby lepszym pomysłem? muszę to sobie przeanalizować ;)
OdpowiedzUsuńMi się podoba, bo nie muszę po niej sprzątać więcej niż po zwykłej kąpieli :)
UsuńPeeling stosuję obowiązkowo. Też odeszłam od gotowych preparatów przeznaczonych do tego celu, bo są bardzo niewydajne i nie zapewniają mi odpowiedniego stopnia złuszczania. Teraz co 2 dni traktuję się ostrą stroną gąbki Syrena, a raz w tygodniu sięgam po niezastąpiony peeling kawowy. Tylko odpływ prysznica nieco na tym cierpi, ale czyszczę go częściej i działa ;) Myślę, że to jedyna wada peelingu kawowego.
OdpowiedzUsuńTeż lubiłam Syrenke, ale Kessa działa mocniej :)
UsuńJa stosuję peelingi. Chciałabym raz w tygodniu, ale najczęściej o tym zapominam :D Co jakiś czas po prostu czuję, że mam szorstką skórę. Teraz używam peelingu z Biedronki, tego w płaskim słoiczku. Podebrałam raz mamie i kiedy peelingi pojawiły się w ramach wiosennej akcji Biedronkowej jakiś miesiąc temu poleciałam do sklepu po 7 rano :D Wzięłam sobie borówkowy (jest też mango i wingogrono. Mama miała mango, pachnie super.) Borówka pachnie tak, że jak otworzycie słoiczek poziom cukru we krwi Wam podskoczy :D I ściera suuuuuuuuuuuuuuuper. Są tam naturalne drobinki z pestek owoców i łupin orzechów, zawieszone w żelu o odpowiedniej gęstości i bdb składzie. Np. nie przepadam za peelingami z plastikowymi kulkami... Ani za cukrowymi czy kawowymi, bo nic ich nie trzyma razem i większość ląduje w brodziku zanim nałożę je na skórę... Ten peling jest też bardzo, bardzo wydajny :)
OdpowiedzUsuńI Ty też jesteś z Torunia! Hurra :) To już jesteśmy trzy.
Usuń(Znowu ja.) Jeszcze Ci powiem, że w przyszłym miesiącu adoptujemy wirtualnie z narzeczonym kotka, dzięki bannerowi na Twoim blogu :) Jestem z Torunia a nie miałam pojęcia o istnieniu Fundacji Kot!
UsuńW Toruniu studiuję :). O, bardzo się cieszę z tym kociakiem, myślałam, że moim blogu ten bannerek nie zachęci nikogo, a tu taka niespodzianka! Który zwierz będzie Wasz?:) My też mamy swojego na pół z ukochanym :D. Ja bardzo chciałabym kotka do domu, ale niestety póki co wynajmowanie mieszkania i w sumie życie na dwa domy.. Średnio pasowałoby to kotowi, takie wożenie. Ja się dowiedziałam oczywiście z bloga Orlicy :)
UsuńW Toruniu mieszkasz od urodzenia, czy przyjechałaś na studia?
Dla mnie te peelingi z Biedronki za słabe były. Potrzebuję baaaaaardzo mocnego zdzierania.
Ja w Toruniu mieszkałam od urodzenia, później się wyprowadziłam z rodziną na ładnych parę lat, teraz wróciłam na studia. W końcu czuję się jak u siebie. Brakowało mi tego miasta :) Czasem narzekam, że małe, że coś tam coś ram ale... :) Tylko tu czuję, że jestem u siebie :)
UsuńNie mogę się zdecydować na kotka... :( Najpierw sprawdziłam wszystkie bez oczek czy ogonków. Na szczęście wszystkie już kogoś mają. Teraz jestem za Rysią, bo ma strasznie smutny pyszczek. Biedna :( Chyba zostawię decyzję ukochanemu. Mamy jeszcze kilka tygodni do namysłu, zaczniemy od końca miesiąca... Też chciałabym kotka, koniecznie przygarniętego, i psa też, też ze schroniska, ale... Właśnie. Studenckie mieszkanie... U nas nawet na więcej niż dwa domy. Także nie da się.
A ja myślałam, że te peelingi z Biedronki to już są zdzieracze skóry :D
Muszę się koniecznie zaopatrzyć w taką rękawicę! Mam jakąś małą, ale ona jest zbyt delikatna. Lubię zdzieraki :)
OdpowiedzUsuńTylko uważaj podczas zakupu- są dwie wersje, delikatniejsza i mocniejsza. Tmata podobno nadaje się do twarzy.
UsuńJa peelingi stosuję baardzo rzadko :)
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć skórę, która nie potrzebuje częstego zdzierania. :)
UsuńZainteresowałaś mnie ta rękawicą :) przydałaby mi się do peelingów ;))
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*
Ta rękawica to istna polerka dla skóry :)
Usuńnie stosuje peelingów na cialo,mam za wrażliwą skórę :( na twarz raz-dwa w tyg:)
OdpowiedzUsuńchętnie bym wypróbowała tylko czy ona się nada na moją wrażliwą skórę hmm
OdpowiedzUsuńprzeczytałam ostAtnio twoją notkę o chemii kosmetycznej na umk : ) mieszkam niedaleko torunia i właśnie zastanawiam się nad tym kierunkiem : D miałam w lo chemię tylko na poziomie podstawowym i w sumie szło mi nieźle ale trochę przestraszyłam się jak przeczytałam u ciebie o tej matmie infie i tych wejściówkach ; o xD nie wiem czy tam sobie poradzę :o
OdpowiedzUsuńWalczę z problemem wrastających włoskó więc to może być coś dla mnie :)
OdpowiedzUsuń