środa, 14 sierpnia 2013

Archipelag piękna, peeling enzymatyczny



Jestem wielbicielką peelingów enzymatycznych z bromelainą. Stosowałam ten z Biochemii Urody, ze sklepu Naturalis, a w kwietniu przypadkiem odkryłam peeling z Archipelagu piękna, który skusił mnie swoją ceną. Za 13,99zł otrzymujemy aż 50 gram produktu.










Obietnice producenta:
Peeling z enzymami owocowymi działa oczyszczająco na powierzchnię skóry, usuwa martwe komórki oraz stymuluje procesy odnowy.
Połączenie enzymów papainy ( zawartej w owocach papai) i bromelainy ( pozyskiwanej z owoców ananasa) pozwoliło uzyskać produkt o dużej skuteczności działania będącej efektem komplementarnego działania proteolitycznego obu enzymów. Oligosacharydy zapewniają utrzymanie właściwego nawilżenia skóry.
Aromatyczny peeling enzymatyczny połączony z mączką ryżową delikatnie oczyszcza, rozświetla skórę, stymuluje zmysły zapachem tropikalnych owoców dojrzewających w promieniach afrykańskiego słońca.
Skład: 
Oligosource, Spray dried seawater, Thalisource, Papaya and bromelain, Rice starch 

Peeling otrzymujemy w plastikowym, prostym słoiczku, który jest obklejony estetycznymi naklejkami z informacjami na temat działania i  sposobu użycia preparatu. Nieco zdziwiłam się, gdy przeczytałam na opakowaniu, ze należy go wymieszać z wodą, nałożyć na skórę wmasować i spłukać. Ani słowa o pozostawieniu na skórze dłuższy czas. Odbiegało to od sposobu użycia peelingów enzymatycznych do którego przywykłam. Po próbie użycia tak jak przykazano na opakowaniu nie zauważyłam żadnej różnicy w wyglądzie. Nie zniknęły nawet suche skórki. Nic. Nie zraziłam się, bo właściwie tego się spodziewałam :p.
Zrobiłam więc nową porcję, tym razem pozostawiając go na skórze około 15 minut. Peeling nakładam grubą warstwą, dzięki czemu nie zasycha i nie jest kłopotliwy w użyciu. Pięknie pachnie, aromat nie jest nachalny. Używany w ten sposób sprawdził się tak samo jak jego drożsi poprzednicy.  Suche skórki znikają, skóra jest rozjaśniona i wyraźnie gładsza w dotyku.  Nie podrażnił mnie.  


Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać? :)

8 komentarzy:

  1. już parę razy zastanawiałam się nad kupnem pilingu ananas papaja, na pewno ładnie rozjaśnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli chodzi o peeling enzymatyczny to jestem fanką domowej wersji z sodą oczyszczoną ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, podziel się przepisem :) Może wykorzystam na ciało.

      Usuń
  3. a on nie miała przypadkiem granulek? pamiętam, że miałam, i gdy się skończył chciałam kupić ponownie, ale go już chyba nie produkują

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...