Dlatego gdy tylko zobaczyłam, że udało mi się wygrać masło kakaowe, od razu wiedziałam do czego je wykorzystam. :)
Skład:
Masło kakaowe-70%
Olej tamanu- 15%
Olej jojoba- 10%
Jedwab- 2%
SLP- 2%
Witamina E- 1%
Masło kakaowe odpowiada za konsystencję. Olej jojoba nawilża usta, jest łatwo wchłanialny.Jedwab- aby usta były jedwabiście gładkie ;). Wygładza, jest substancją błonotwórczą. SLP dodałam, aby lepiej połączyć jedwab (hydrofilowy) z olejami. Witamina E- przeciwutleniacz, ponadto też jest witaminą przyjazną dla naszej skóry.
Masło stopiłam na łaźni wodnej, lekko ostudziłam, dodałam olej tamanu, olej jojoba, witaminę E i SLP. Na końcu jedwab, szybkie miksowanie i gotowe ;). Chciałam być cwana i przelać je do opakowania po starej pomadce, ale niestety- skończyło się przetapianiem masełka na nowo. Jednak na stronie kolorowka.com można kupić TAKIE zgrabne opakowania, w wersji białej i różowej. :)Kilkanaście minut w lodówce i już można się cieszyć własnoręcznie zrobionym balsamem/masełkiem ochronnym o aromatycznym zapachu czekolady. Bałam się, że będzie przebijać aromat "rosołku", ale masło kakaowe doskonale je zamaskowało.
Dość istotne jest, aby masła kakaowego nie rozpuszczać w temperaturze powyżej 36 stopni. Przechodzi wtedy w inną formę, "miękką" co może powodować trudności w zastyganiu masy.
Konsystencja jest idealna, przypomina mi balsam Tisane, pod wpływem pędzelka/palca bardzo łatwo się topi i nie ma problemu z nałożeniem go na usta. Pozostawia lekki błysk, nie lepi się i ma neutralny smak. Pomaga pozbyć się suchych skórek i mam nadzieje, ze pomoże też w pozbyciu się blizn, ale tu już trzeba dać mu nieco więcej czasu. Dodatkowo, masło kakaowe ma naturalny filtr UV, niewielki, bo niewielki,, ale zawsze to jakaś ochrona. :) Szkoda tylko, że muszę grzebać paluchem/pędzelkiem, aby go użyć. ;)
Jakie są Wasze ulubione mazidła do ust?

Szczerze powiedziawszy nie używam nic na usta... Choć przydałoby się lekkie nawilżenie :)
OdpowiedzUsuńtamanu nie wysusza? uzywalam go na wypryski ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy przepis. Ostatnio używam do ust właśnie masła kakaowego (solo) i jest świetne.
OdpowiedzUsuńO fajny przepis:) NA razie mam balsam do ust, ale może wymodzę coś sama:)
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy przepis :) moim aktualnym ulubieńcem jest masełko nivea :)
OdpowiedzUsuńTak trochę z innej beczki (ale w temacie preparatów na opryszczkę), polecam balsam do ust Sylveco z betuliną, która też ma właściwości antywirusowe, w tym przeciw opryszczce. Od kilku lat, od kiedy jej używam, nie miałam opryszczki :). To samo potwierdziła inna osoba, której ją poleciłam, więc myślę, że nią też można się zainteresować :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, masz świetnego bloga!
Karolina