Dawno nie pokazywałam moich włosów :)
Aktualnie, największym problemem (nadal :( ) jest wypadanie. Nie jest ono winą kosmetyków, czy braku jakichś minerałów, przyczyną są problemy zdrowotne. Czasami mam wrażenie, że włosy wypadają mniej, ale okazuje się, że to tylko chwilowa poprawa. Nie rozstaję się więc ze wcierkami do włosów, aby jak najbardziej wspomóc odrastanie nowych i chociaż próbować zahamować wypadanie.
Z trudem próbuję przerzucić się na mycie włosów wieczorem, jednak średnio mi to wychodzi. Często po nocy końcówki są takie tępe w dotyku, a przy czubku są jakby przyklejone do skalpu. Pomaga wtedy mgiełka z mocznikiem, kolagenem, elastyną i aloesem, ale włosy zdecydowanie lepiej wyglądają świeżo po umyciu.
W jakich fryzurach śpicie po myciu? Próbowałam luźnego warkocza, ale końcówkom niezbyt służyła taka fryzura. Pojawił się też luźny koczek na czubku głowy, włosy rano były gładkie na całej długości, nie były przyklapnięte, ale niewygodnie mi się spało..
Mycie:
*Szampon samoróbka z kwasem hialuronowym i aloesem,
*Szampon samoróbka z sorbitolem i aloesem,
*Babydream
Odżywki:
*Deba, odżywka regenerująca,
*Farmona, Herbal Care, Żeń-szeń
*Fitomed, Odżywka ekstraziołowa regenerująca `Zioła i witaminy`
*Alterra z granatem
*Mgiełka z mocnzikiem, kolagenem i elastyną oraz aloesem. Samoróbka :)
Wcierki:
*Samoróbka z niacynamidem i kofeiną
*Farmona, Saponics
*Loton, Provit, Elixir ziołowy
Oleje:
*Bardzo rzadko, zbyt rzadko! Jeśli już, to na włosach ląduje olej makadamia lub Sesa.
Końcówki zabezpieczam serum lub "jedwabiem" z GP.
Póki co nie planuję podcinania włosów. Po kwietniowym cięciu-klik!, końcówki nadal nie są rozdwojone, pewnie podetnę je dopiero w marcu/październiku.
Efekty ;)
Nie wiem, czy już widziałyście- obecnie w sklepie http://lawendowaszafa24.pl można zrobić zakupy z 15% rabatem. :) Mam już zapełniony koszyk. :D Akurat wszystkie odżywki oprócz biedronkowej sięgnęły dna więc uzupełnienie zapasów jest konieczne. :D Nie mogę się doczekać nowości :).

co za blask *.*
OdpowiedzUsuńFakt, na to nie mogę narzekać :)
UsuńJa też walczę z wypadaniem, niestety bezskutecznie jak na razie...
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci [ sobie też ] powodzenia :)
W jaki sposób walczysz? Badałaś się?
UsuńWłosy idealne! w każdym calu :-)
OdpowiedzUsuńdodałabym ich nieco na mojej głowie, ale dziękuję :)
UsuńJa co prawda nie robię własnych szamponów, ale dodaję do nich ostatnio aloesu i niestety nie sprawdza się to zbyt dobrze.
OdpowiedzUsuńA co się dzieje?
Usuńjak się sprawuje saponics? chciałabym wypróbować jak tylko skończę wodę brzozową
OdpowiedzUsuńŚmierdziel. Naprawdę, zapach mnie odrzucał, powodował bóle głowy, no i wysuszał skalp. Oddałam połowę butelki mamie. Nie polecam raczej.
Usuńu mnie po ponad dwóch miesiącach wręcz chorobliwego wypadania mam wreszcie chwilę spokoju, oby na długo
OdpowiedzUsuńGratuluję :) Ciekawe kiedy ja to powiem. Od kilku dni wydaje mi się, że lecą mniej, ale nie chcę zapeszać.
Usuńu mnie lecą garściami od sierpnia. badania w normie, a ja już nie wiem, co mam robić...
OdpowiedzUsuńCzego próbowałaś?
Usuńpiękne:)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
UsuńNaprawdę ładnie się prezentują. U mnie też ostatnio problemy z wypadaniem, ale krok po kroku udaje mi się sytuację opanować. Nie dziwię się jednak, w wakacje strasznie włosy zaniedbałam.
OdpowiedzUsuńPiękne włosy :)
OdpowiedzUsuńAle błyszczą!
OdpowiedzUsuń