Obietnice producenta:
Balsam regenerujący przeznaczony dla włosów wymagających intensywnej pielęgnacji. Przeciwdziała przesuszeniu i łamliwości. Wygładza je, co ułatwia rozczesywanie i układanie.
Skład:
Aqua with infusions of: Verbеna Officinalis Extract, Empetrum Sibiricum Extract, Linaria Buriatica Extract, Organic Calendula Officinalis Extract, Organic Olea Europaea Fruit Oil; Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Citric Acid.
Składniki aktywne:Werbena lekarska (Verbеna Officinalis Extract) - jest bogata w olejki eteryczne, pięknie zmiękcza włosy, zapobiegając uszkodzeniom i wypadaniu.Bażyna syberyjska (Empetrum Sibiricum Extract) - regeneruje uszkodzoną strukturę włosa, nasycając korzenie witaminami C i BLnianka buriacka (Linaria Buriatica Extract) - przywraca włosom siłę i wytrzymałość.Organiczny wyciąg z nagietka (Organic Calendula Officinalis Extract) - zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni przez co kondycjonuje, zmiękcza i wygładza powierzchnię włosów. Ma działanie przeciwzapalne, ściągające, bakteriostatyczne, grzybostatyczne, nawilżające.Organiczny olej z oliwek (Organic Olea Europaea Fruit Oil) – odżywia i nawilża włosy nadaje im zdrowy, promienny wygląd.
Moje włosy lubią roślinne ekstrakty. Odżywka, sądząc po składzie wygląda na lekką, idealną do stosowania na co dzień, ale dodatek masła Shea, Behentrimonium Chloride oraz hydroksypropylowanej gumy guar powinien wpływać na wygładzenie i zapobieganie elektryzowaniu się kosmyków. Dalej mamy już tylko regulatory pH, zapach i konserwanty.
Odżywka faktycznie jest lekka. Można spokojnie nakładać ją na skórę głowy, bez strachu o obciążenie czupryny. Mimo obecności kwasu benzoesowego nie podrażniła mojego wrażliwego skalpu. I właściwie na tym kończą się plusy dotyczące działania tego produktu. Ten balsam nie zrobił nic pozytywnego z moimi włosami. Nawet nie ułatwiał rozczesywania, a co tu dopiero myśleć o jakimikolwiek wygładzeniu? Regeneracja, choćby wizualna, haha, dobre sobie. ;) Włosy po nim były matowe, szorstkie. To nie koniec minusów. Sprawa drugorzędna, ale irytująca: konsystencja i opakowanie. Odżywka jest gęsta, co zwykle uważam za zaletę produktu (najczęściej takie kosmetyki są bardziej wydajne), ale w połączeniu z tym opakowaniem, które ma duży otwór kończyło się to tym, że albo na dłoni nie miałam odżywki w ogóle, albo porcję na 2-3 razy.Odżywka nie tylko na mnie nie zrobiła pozytywnego wrażenia, osobiście nie znam nikogo, komu podrasowałaby. ;)
Cena: około 14zł/ 280ml.
Stosowałyście tę odżywkę? Może macie porównanie do innych z tej firmy?:) Ja póki co zniechęciłam się. Moje włosy nie są bardzo wymagające, nie pamiętam kiedy ostatni raz kupiłam taki bubel. ;)
Facebook.

nie używałam żadnego produktu z tej firmy ;)
OdpowiedzUsuńNie zaczynaj przygody z tą firmą od tego balsamu. :)
UsuńCzytając Twoją recenzję, przypomniałam sobie o nieszczęsnym Pilomaxie z henną, po którym miałam szorstkie włosy. Nie używałam jeszcze odżywek Baikal Herbals, ale będę wiedziała, że tę wersję należy omijać szerokim łukiem:)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy nic z Pilomaksu. :o
Usuńja używałam szamponu do farbowanych i uwielbiam:) ale odżywki faktycznie mnie nie kuszą:)
OdpowiedzUsuńMnie szampony zupełnie nie interesują. Mają MSL, który podrażnia mój skalp.
Usuńna pewno się na ten balsam nie skuszę ;(
OdpowiedzUsuńszkoda pieniędzy i nerwów ;).
UsuńMiałam jakiś szampon i odżywkę tej firmy, szampon był ok, ale po odżywce włosy miałam poplątane. Jedynie zapach miały przyjemny. Raczej ich już nie kupię ze względu na beznadziejne opakowanie. Żeby zużyć kosmetyk do końca trzeba butelkę rozcinać, a plastik to mają mocny...
OdpowiedzUsuńTa odżywka była tak beznadziejna, że nawet nie specjalnie martwiłam się tym, że jakies resztki zostały na ściankach. :D
UsuńMoje włosy i ekstrakty ziołowe to zdecydowanie byłoby złe połączenie :D
OdpowiedzUsuńkiedy powracasz na bloga ?:)
OdpowiedzUsuń