czwartek, 1 listopada 2012

Październikowe włosy

"Listopad włazi do miast" czas więc pokazać stan włosów  na koniec października.
W tym miesiącu nadal wykańczałam balsam do włosów Babuszki Agafii na brzozowym propolisie. Używałam go przeciętnie 2 razy w tygodniu. Na początku miesiąca olejowałam włosy tylko Henaarą, potem dołączyło do niej Mazidło z masłem shea. Włosy myłam tym szamponem, miałam krótką nieciekawą przygodę z Alterrą z papają i bambusem. Do mocniejszego oczyszczania używałam szamponu Fitomed do włosów farbowanych. Równocześnie z wprowadzeniem do pielęgnacji mazidła zrobiłam sobie nowy szampon, w którym zamiast wody użyłam maceratu z siemienia lnianego. Baty należą mi się za nieregularność w pielęgnacji, spanie w mokrych włosach oraz za zaniechanie wcierania wcierek. Nie wiem, jakoś ciągle o tym zapominałam, w tym miesiącu chcę wykończyć wcierkę z niacynamidem i kofeiną. Mam po niej sporo baby hair, na pewno do niej wrócę, ale póki co chcę zastąpić ją czymś innym.

Włosy na zdjęciach są po całonocnym olejowaniu mazidłem oraz umyte szamponem lnianym, który zrobiłam sobie sama.





Postanowienia na listopad:
1. Mnożymy bejbiki- regularne stosowanie wcierki.
2. Pamiętać o zabezpieczaniu końcówek! Teraz czeka je ciężki okres, niskie temperatury, szaliki.. Chciałabym je podciąć dopiero po zimie.
3. Olejowanie minimum 4 razy w tygodniu.
4. Raz w tygodniu nakładać maskę na dłużej.
5. Jak najrzadziej chodzić w rozpuszczonych włosach.
6. SYSTEMATYCZNOŚĆ!!
Ostatni punkt jest najważniejszy, jeśli chcę podciąć włosy dopiero w lutym/marcu to muszę zadbać o nie intensywniej. Inaczej z pewnością końcówki nie dotrwają w dobrym stanie do tego czasu.

38 komentarzy:

  1. Piękne włosy! Taką długość jak Twoja chcę osiągnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie długie, jakie proste, jakie piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Ale ich stan to jednak nie zasługa Harrego Pottera :D

      Usuń
  4. Dążę do takich włosów, jak twoje. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję : na pewno będziesz miała ładniejsze :D

      Usuń
  5. Kiedy ja bede miec taka długosc... Kusisz tym samorobionym szamponem

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak, SYSTEMATYCZNOŚĆ to mój podstawowy problem, ale walczę z nim dzielnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to dziwne, bo np w nauce nigdy nie miałam problemu z systematycznością.. Pamiętam o pokremowaniu twarzy, ale już posmarowanie całego ciała balsamem mnie przerasta. Umyję włosy, ale już odżywki nie nałożę, co za bezsens.

      Usuń
    2. Hehe, uśmiechnęłam się, bo widzę automatycznie samą siebie. Nałożę krem na twarz ale pod oczy już mi się nie chce, pokremuję ręce ale balsam to....ach szkoda gadać. I tak te kosmetyki piętrzą się u mnie a nie ubywają :P

      zapraszam :)

      Usuń
  7. jakie już dłuugaśne i lśniące! :)) :)
    też muszę być systematyczna zwłaszcza, z wcierkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) damy radę:D wczoraj wcierałam ładnie :D

      Usuń
  8. boskie masz włosy! :)
    a jak jest? zrezygnowałam w październiku, bo okazało się że rozkład zajęć za bardzo się pokrywa a nie miałam jak manewrować z przepisywaniem się do innych grup. wychodziło że w studium nie mogłabym zupełnie chodzić na co najmniej 3-4 przedmioty :( jednak studia są ważniejsze, może jeszcze kiedyś się skuszę. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze, to szkoda, bo bardzo ciekawy kierunek, ogrom wiedzy... ale właśnie coraz więcej farmaceutów i techników farmaceutycznych i jest co jest :( przykre.. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy ta wcierka z niacynamidem i kofeiną, mimo, że stosowana nieregularnie nadal działa? ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosuję już jej około 2 tygodnie, mniej więcej. Włosy nie wypadają nadmiernie, a jak przejadę ręką po skalpie czuję igiełki :). Jeśli chodzi o wysyp baby hair, to chyba nic jeszcze u mnie tak nie zadziałało.

      Usuń
  11. 30 listopada będzie dzień darmowej dostawy - nie mogę się już doczekać, zrobię zapasy. Myślałam, żeby zrobić wcierkę na bazie płynu micelarnego z e naturalis(?). Myślisz, że powinnam dodatkowo to jakoś konserwować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zrobić na bazie hydrolatów, oczywiście :)Hydrolaty najczęściej są już zakonserwowane, ale niewiadomo jak wpłynie rozcieńczenie na skuteczność, ja zakonserwowałabym dodatkowo.. Zawsze można zrobić mniejszą ilość i trzymać w lodówce, wtedy problem konserwowania odpada :).W tym roku ten dzień jest chyba 3 grudnia, mam nadzieję, że jakieś ciekawe sklepy wezmą udział :>

      Usuń
    2. O, a myślałam, że 30 listopada to stała data, dobrze wiedzieć ;)
      Czym można w takim razie coś takiego zakonserwować? Tym całym PEG(?)? Czy witamina E się do tego nadaje, czy zmyślam? Szczerze mówiąc myślałam o zakupach tylko w naturalis, ale nie widzę tam konserwantów.
      I jeszcze pytanie odnośnie tych kremów na całą noc- kusi mnie taki i jak tylko wykończę olej, spróbuję sama coś ukręcić. Olejowałaś włosy? Jeżeli tak, to widzisz jakąś różnicę między tradycyjnym olejem a taką maską? I czy nakładasz taką maskę na skalp, czy tylko na włosy? Mnie marzy się zrobienie maski na noc, stymulującej wzrost włosów ;D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Chyba chodziło Ci o FEOG?;> witamina E nie jest konserwantem, a przeciwutleniaczem, to inna funkcja. Faktycznie Naturalis nie ma w swojej ofercie konserwantów :( Może spróbujesz zrobić małą ilość i do lodówki?


      Olejowałam wcześniej włosy, sporo olei służy moim piórkom. W tym masło Shea. Mazidło zrobiłam ponieważ masło shea jest okropne w nakładaniu i zmywaniu :)

      Usuń
    4. Może i FEOG, ja tam się nie znam ;D Trudno, zamówię w innym sklepie, bo jednak nie chce mi się bawić w mikstrukę trzymaną w lodówce- jeszcze kto przypadkiem wypije ;D

      Usuń
    5. Mój tata zjadł kiedyś maseczkę ze spiruliny :D

      Usuń
  12. Ależ masz niesamowite włosy, cudne:)
    Ja zawsze chodzę spać z mokrymi, no prawie zawsze;p
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      Ja w ogóle wolałabym móc myć włosy rano, po spaniu szybko są tłuste.

      Usuń
  13. Pomyliły mi się hydrolaty z płynami micelarnymi - chodziło mi oczywiście o te pierwsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć ;) Przeczytałam wiele postów i trafiłam na recenzję Heenary. Mogłabyś zdradzić mi sekret, jakim cudem na tak długie włosy zużywasz tylko łyżkę stołową olejku? Ja mam krótsze włosy [tak z 10 cm im brakuje do talii] i 1/5 olejku jest zużyta za jednym razem. Włosy olejuję pasmami,nalewam olejek na dłoń. Jak Ty olejujesz włosy? ;) Zaznaczę jeszcze, że włosy bardzo tłuste nie są,nie kapie z nich, ani nic podobnego. Bardzo prosiłabym o odpowiedź,
    pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek nakładam od góry, lekko wmasowuję, a potem wyczesuję dłuuuugo. Robię tak z każdym olejkiem :) Końcówki omiatam "resztkami" z dłoni.

      Usuń
  15. Acha, dziękuję :* A mogłabyś mi jeszcze napisać, czym wyczesujesz? [nie wiem,co dokładnie rozprowadzi ten olejek].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wygładzającą szczotkę do wlosów z avonu: http://semperfemina.blogspot.com/2012/04/recenzja-avonwygadzajaca-szczotka-z.html :)

      Usuń
  16. Też muszę zacząć częściej spinać włosy, bo szaliki i zamki w kurtkach raczej im nie służą... Muszę się maksymalnie skoncentrować, żeby żadnego nie wchłonąć przy zapinaniu kurtki...

    OdpowiedzUsuń
  17. wiązanie włosów podrażnia cebulki i je napina wieć niezdrowo jest chodzić w związanych o co ci chodzi z tym rozpuszczaniem?? bezsens

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. delikatne upięcie na pewno nie podrażni mi cebulek :p Zimą włosy nie mają lekko, a dodatkowe przycinanie je zamkami od ciepłych kurtek, ocieranie o szaliki z pewnością im nie pomoże.
      Ale zawsze znajdą się osoby, które wiedzą lepiej, nikt nie każe Tobie podrażniać swoich cebulek luźnym warkoczem :)

      Usuń

Każdy komentarz powoduje jeden uśmiech więcej na mojej buzi. :)
Nie życzę sobie komentarzy o treści "Zapraszam na mojego bloga". Takie reklamy będą natychmiast usuwane.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...